Normalnośc według Frondy
Portal internetowy, który szczyci się swym poświęceniem, cokolwiek by to znaczyło, a reprezentuje w dużym stopniu poglądy tzw. „tradsów“, czyli ortodoksyjnych fundamentalistów katolickich, w tym wielu księży, zaczyna dzień takim oto newsem:
„Chile wraca do normalności“. Normalność ta, a co za tym idzie widoczna w komentarzach ogromna radość i poparcie bywalców portalu, wynika z wygrania przez prawicę wyborów prezydenckich i powrót pinochetystów do władzy.
http://www.fronda.pl/news/czytaj/chile_wraca_do_normalnosci
Gwoli przypomnienia:
W 2004 r. na wniosek parlamentu chilijskiego, powołana Narodowa Komisja do Spraw Więźniów Politycznych i Tortur, której przewodniczył biskup Sergio Valech, przesłuchała 35000 osób, które twierdziły jakoby były więzione bez sądu lub torturowane w trakcie rządów Pinocheta przez tajną policję DINA i sporządzili na tej podstawie oficjalny raport. Raport ten stwierdzał, że prawdziwe są relacje 23856 mężczyzn oraz 3399 kobiet.
Osoby te opisały, iż były więzione bez sądu i poddawane aktom skrajnej przemocy, takimi jak gwałty, zmuszanie do uczestniczenia w egzekucjach członków rodziny, systematyczne bicie pałkami elektrycznymi itp. (Raport uwzględniał tylko tortury i zabójstwa dokonane przez DINA, krytycy wskazują, że to zaledwie część ofiar dyktatury.)
Przez następne sześć miesięcy przesłuchano jeszcze 8 000 osób. 1 czerwca 2005 r. opublikowana została druga część raportu.
Zawiera ona też udokumentowane przypadki morderstw 1 201 poszkodowanych osób, w tym 86 dzieci młodszych niż 12 lat, włączając w to nienarodzone dzieci, co daje razem 29 000 przypadków tortur (według związków poszkodowanych, przy zastosowaniu definicji tortury uznanej przez ONZ, w Chile torturom poddano ok. 400 tys osób).
Większość nowych przypadków nie została zawarta w pierwszym raporcie, ponieważ ich rodzice zostali straceni lub byli uznani za „zaginionych” [często zrzuconych z helikoptera żywcem do morza] - nie było zatem świadków potwierdzających zatrzymania (porwania) i zdarzenia, które nastąpiły później. Komisja ustaliła, iż 67,4% opisanych przypadków miało miejsce w pierwszym roku po zamachu i krwawym przewrocie dokonanym przez, tak wychwalanego i popieranego przez redakcję i wspierających Frondę czytelników, Pinocheta (1973 r.).
To właśnie jest „normalność“ według „poświęconej“ Frondy.
Kilka godzin po pierwszej informacji, pojawił się w redakcji tegoż wielce świątobliwego portalu ktoś ostrożniejszy, sięgnął po rozum do głowy i zmienił tytuł na:
„Spadkobiercy Pinocheta wracają do władzy w Chile“,
ale http pozostało na dowód.
Chroń nas Panie Boże przed taką normalnością i takim "poświęceniem" .
Paweł Ilecki.



Ciekawe co na to Pan Kamiński...Czy w pewnych skrzydłach PiS, wybuchła podobna radość???
OdpowiedzUsuńWygląda na to, że zainteresowani sprawę przemilczeli, bo nie wierzę, aby przegapili. Wolą się nie wypowiadać, bo mogłoby to przed wyborami sugerować wspieranie junty i wzorowanie się na niej. Ale w duchu to pełen entuzjazm i poparcie.
OdpowiedzUsuń