Reakcja katolika na śmiech

Lubię sobie czasem poczytać świątobliwy wielce portal "Fronda", gdyż ciekaw jestem zdania rzymskich katolików na aktualne wydarzenia polityczne i społeczne, innych tematów, np. zasad wiary, czy propagowania wartości katolickich tam raczej nie uświadczysz.
Dziś czytając komentarze pod notką znanego i znamienitego wielce redaktora Terlikowskiego, rutynowo już rugającego media za antyklerykalizm, znalazłem  taki to wykwit  miłości bliźniego w ultra katolickim wydaniu:
Pewien zalogowany uczestnik dyskusji pod notką inkryminowanego redaktora Terlikowskiego napisał, iż czytuje ów poświęcony portal, aby się pośmiać.
Zaskoczyła mnie, przepojona agresją i nienawiścią, balansująca na granicy zdziczenia i bestialstwa, odpowiedź mającego się za chrześcijanina usera Hughes`a:
"Niejaki Kamil Starzyński.
Kompletny debil.
Pisze ,że wchodzi na ten portal żeby się pośmiać......
Ja też mógłbym pójść na grób twoich bliskich, rodziny , matki , babki i go oszczać. Też byłoby śmiesznie i pęcherz pusty.
Olać grób ludzi którzy wydali debila......!
Lepiej nie można.
Taki happening.
Albo osrać twoje dziecko....., ale zabawa !
Widzę, że Paligłup wiele ciebie nauczył.....
W państwach cywilizowanych, nawet za samo obrażenie religii byś poszedł do pierdla lub zapłacił słoną karę.
Jedynie w Polsce zarządzanej przez debili jak ty, przestępców i rzesz przygłupów możesz się wtopić w społeczeństwo."
Zastanawiam się, gdzie ów oburzony do głębi obrońca poświęconej Frondy nauczył się olewać groby i osrywać dzieci - na lekcjach religii, na rekolekcjach, czy może kapłan szeptał  mu  te pomysły na uszko, podczas strzelistego aktu wiary.
Co by się działo, gdyby, nie pozwól im Panie Boże, tacy Hughes`i et consortes dorwali się do władzy - stosy, inkwizycja, tortury ? Zastęp katów już widać na Frondzie szlifuje swe rzemiosło.
Katolickie metody perswazji:

Komentarze

  1. Witam.

    Głęboka psychologia. Jedni wiedzą jak wygląda kultura i rozumieją czemu służy jej stosowanie a inni jedynie powstrzymują się od zachowań niekulturalnych aby nie zyskać negatywnej opinii czy ukryć jakieś kompleksy.
    Powstrzymywanie emocji jak wiadomo wywoływać może wybuchy. Tym silniejsze o ile powstrzymywanie opierało się na uległości wobec narzuconych z góry zasad.

    Jednak istnieje w tej sytuacji pewien niewielki problem. Intencje żartownisia nie były czyste a więc czy należy oczekiwać czystej reakcji ? Cały czas kojarzę opisaną sytuację z Peją i "fakiem" ze strony kogoś z publiczności.

    Pozdrawiam
    Romskey

    OdpowiedzUsuń
  2. Katolicy boją się śmiechu. Patrz: "Imię róży" Eco :)))

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty